Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Raport GUS „Wykorzystanie turystycznej bazy noclegowej w lipcu i sierpniu 2026 r.” został zaprezentowany przez wiceministra sportu i turystyki Ireneusza Rasia i prezesa GUS Marka Cierpiała-Wolana podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Z dokumentu wynika, że lipiec i sierpień były szczególnie udane dla hotelarzy i innych przedsiębiorstw oferujących noclegi dla turystów. Raport GUS wskazuje, że tylko w tych dwóch miesiącach z usług obiektów noclegowych w Polsce skorzystało 10 mln turystów, czyli o 2,5% więcej niż w ubiegłym roku.
Łącznie turyści skorzystali z 29,4 mln noclegów i jest to wzrost o 3,7% w stosunku do liczby dób noclegowych w analogicznym okresie 2025 roku.
W ujęciu wojewódzkim największą liczbą turystów mogły poszczycić się województwa mazowieckie i małopolskie (odpowiednio 14,8% i 14,5% wszystkich odwiedzających nasz kraj). Na trzecim miejscu znalazło się zachodniopomorskie (13,3%) i pomorskie (12,3%).
Jeśli jednak chodzi o długość pobytu, tu lepiej wypadają tereny nad Bałtykiem. W tym zestawieniu pierwsze miejsce zajmuje zachodniopomorskie (5,8 mln udzielonych noclegów), drugie pomorskie (4,4 mln), a dopiero za nimi małopolskie (4,2 mln).
Dolny Śląsk lepszy od Mazowsza!
Województwo dolnośląskie też nieźle wypada w obu zestawieniach. W lipcu i sierpniu nocleg w naszym województwie wybrało 10,9% turystów, czyli w przybliżeniu co dziesiąta osoba podróżująca po Polsce w celach turystycznych. To piąty najlepszy wynik w kraju.
Hotele i pensjonaty na Dolnym Śląsku udzieliły w tym czasie łącznie 2,9 mln noclegów, dzięki czemu nasz region uplasował się na 4. pozycji wyprzedzając m.in. województwo mazowieckie (2,5 mln udzielonych noclegów).
Powody do zadowolenia dla Wrocławia
Takie wyniki cieszą też przedstawicieli lokalnej branży turystycznej. Choć na oficjalne dane dotyczące wyników dotyczących samego Wrocławia trzeba jeszcze poczekać, pierwsze prognozy są bardzo optymistyczne.
– Wakacje 2026, sądząc ze wstępnych danych zajętości obiektów noclegowych, wypadają lepiej pod względem ich obłożenia niż rok temu – komentuje Radosław Michalski, dyrektor departamentu Marki Miasta UM Wrocławia, który prognozuje, że tegoroczne wyniki turystyczne stolicy Dolnego Śląska mogą być lepsze od ubiegłorocznych. Przełożenie na to może mieć bogata oferta wakacyjna, którą Wrocław chciał przyciągnąć turystów także w okresie wakacyjnym bardziej przychylnym kurortom nadmorskim.
Turyści motorem napędowym dla gospodarki i nie tylko
Wrocław jest otwarty na turystów i ich potrzebuje. Według najnowszych danych GUS już blisko 9% osób zatrudnionych we Wrocławiu pracuje w branżach pośrednio lub bezpośrednio związanych z turystyką. W ubiegłym roku nasze miasto odwiedziło ok. 7 milionów turystów, którzy wydali we Wrocławiu w sumie 5 mld zł, z których 500 mln zł trafiło bezpośrednio do budżetu miasta. - To istotne, a co ważniejsze” odnawialne”, źródło dochodów Wrocławia, które przekłada się na inwestycje miejskie – zauważa dyrektor Radosław Michalski.
Zadowolenie turystów z pobytu we Wrocławiu to też ważny element promocji miasta na arenie krajowej i międzynarodowej.
Z badań przeprowadzonych w lipcu tego roku przez wrocławski magistrat wynika, że ponad 80% osób, które odwiedziły Wrocław, rekomendują wizytę w naszym mieście swoim bliskim. To szczególnie istotne w czasach natłoku anonimowych informacji, którymi na co dzień jesteśmy bombardowani w sieci.
Radosław Michalski zauważa ponadto, że zadowolenie turystów przekłada się nie tylko na wpływy do budżetu i rozwój gospodarczy, ale również ogólne postrzeganie Wrocławia. – Turystyka nie tylko przynosi pieniądze lokalnym przedsiębiorcom, a za ich pośrednictwem budżetowi miasta, także pokazuje Wrocław jako miasto przyjazne, otwarte, dobrze do życia. W kontekście wyzwań demograficznych stojących nie tylko przed Polską, ale przed całą Europą, to właśnie miasta cieszące się dobrą rekomendacją opartą na jakości życia zyskują przewagę konkurencyjną zyskując szansę na dalszy rozwój – podsumowuje dyrektor departamentu Marki Miasta Wrocławia.