Na Dolnym Śląsku stoi już ponad 5,3 miliona metrów kwadratowych wielkich hal i budynków magazynowych. To aż 14% wszystkich takich obiektów w naszym kraju. W samym Wrocławiu jest to prawie 780 tysięcy metrów kwadratowych.
Wrocław i region: Lokalne serce wielkich inwestycji
Ponieważ w granicach Wrocławia brakuje już wolnych działek pod budowę, nowi inwestorzy coraz częściej wybierają miejscowości wokół miasta. Eksperci rynku nieruchomości nie mają wątpliwości, że głównym motorem napędowym rozwoju stały się podwrocławskie gminy:
- Magnice: to tam w pierwszym kwartale roku firma z branży energetycznej wynajęła ogromną halę o powierzchni prawie 68 tysięcy metrów kwadratowych.
- Krzyżowice oraz Kąty Wrocławskie: gdzie regularnie powstają kolejne miejsca do magazynowania i sortowania towarów.
Dolny Śląsk-Polska: Lider w tej części Europy
Polska stała się prawdziwym gigantem w przechowywaniu i wysyłce towarów. Nasz kraj ma dzisiaj więcej takich obiektów niż Czechy, Rumunia, Węgry, Słowacja i Bułgaria razem wzięte.
Specjaliści Newmark Polska uważają, że sukces naszego kraju to zasługa kilku kluczowych przewag:
- Niskie opłaty: wynajem powierzchni u nas jest znacznie tańszy niż u sąsiadów. W zachodniej Polsce stawki są nawet dwukrotnie niższe niż w pobliskim Berlinie.
- Szybka budowa: od pierwszego wykopu do przekazania gotowego budynku mijają zazwyczaj tylko 8–10 miesięcy.
- Świetni pracownicy: inwestorzy chwalą polskich inżynierów i specjalistów oraz dobre zaplecze z naszych uczelni.
- Dobre wsparcie: w całej Polsce działają strefy wsparcia dla inwestorów, co ułatwia firmom planowanie biznesu.
Jak podkreśla Rafałowicz, istotne jest także tempo rozwoju rynku: w ostatnich trzech latach Polska dostarczyła najwięcej nowej powierzchni magazynowej w regionie, utrzymując jednocześnie konkurencyjne ceny najmu.
Na tym tle rośnie znaczenie zachodniej Polski jako zaplecza logistycznego dla Niemiec.
– Ograniczona dostępność gruntów i bardziej restrykcyjne podejście do nowych inwestycji po stronie naszych zachodnich sąsiadów powodują wzrost czynszów i częściowe przesuwanie aktywności logistycznej na wschód. Różnice w stawkach są znaczne – efektywny czynsz w województwie lubuskim wynosi ok. 3 euro/mkw., podczas gdy w Berlinie zwykle przekracza 7 euro/mkw. – informuje dyrektor w Newmark Polska.
Znaczenie Polski na rynku magazynowym wynika także ze skali dostępnych zasobów i obecności największych globalnych deweloperów.
– Rozwinięty rynek magazynowy pozwala najemcom elastycznie zarządzać zajmowaną powierzchnią i skalować działalność wraz ze wzrostem biznesu. Z czasem firmy często potrzebują większej powierzchni, pozostając jednocześnie związane wieloletnimi umowami najmu. W takich sytuacjach duży deweloper może zaproponować relokację do innego obiektu w ramach własnego portfela nieruchomości, bez konieczności oczekiwania na wygaśnięcie kontraktu. To przewaga, którą zapewniają przede wszystkim duże, dojrzałe rynki – wyjaśnia Rafałowicz.
Dolny Śląsk i Polska bramą dla europejskich konsumentów
Dzięki dobremu położeniu i rozbudowanym drogom Polska stała się główną „bramą” do przesyłania towarów do blisko 450 milionów europejskich konsumentów. Z naszych hal produkty trafiają do sklepów i domów w całej Europie Zachodniej oraz Północnej.
Co ułatwia szybkie dostawy?
- Nowe drogi, trasy kolejowe i nowoczesne porty morskie, przez które sprowadza się towary z całego świata.
- Chęć firm do trzymania towarów bliżej klientów, by zakupy przez internet i dostawy do sklepów docierały szybciej i bez opóźnień.
– Dla wielu przedsiębiorstw Polska jest naturalną bramą do europejskiego rynku. Nasze centra coraz częściej pełnią funkcję obiektów obsługujących Europę Zachodnią i Północną – wyjaśnia Michał Rafałowicz.
Co dalej? Analitycy nie mają wątpliwości: obecna pozycja Polski nie jest dana raz na zawsze. Żeby utrzymać pozycję lidera, Polska musi stawiać na nowe źródła energii i ekologiczne rozwiązania. Inwestorzy coraz mocniej zwracają uwagę na to, czy hale są zasilane prądem ze słońca lub wiatru.