- Zyskaliśmy obiekt, który zamieni się w atrakcję turystyczną i gastronomiczną. Z tego tramwaju zrobimy foodtrama - cieszy się Robert Drogoś, dyrektor Czasoprzestrzeni i prezes stowarzyszenia Tratwa.
Plan jest taki, aby w Konstalu pozostawić część wnętrza z kabiną motorniczego bez poważniejszych ingerencji. Odwiedzający będą mogli usiąść za sterami i wczuć się w rolę motorniczego. Otoczenie dawnej zajezdni tramwajowej będzie temu sprzyjać.
Pozostała przestrzeń zostanie zaaranżowana na strefę gastronomiczną. Foodtram tym różni się od foodtracka, że będzie można usiąść w nim z kawą czy posiłkiem. Choć zapewne w pogodne dni, podczas imprez z dużą frekwencją, będzie mu towarzyszył ogródek gastronomiczny sprzyjający konsumpcji pod chmurką.
Dokładna data uruchomienia foodtramu nie jest jeszcze znana.