wroclaw.pl strona główna Najświeższe wiadomości dla mieszkańców Wrocławia Dla mieszkańca - strona główna

Infolinia 71 777 7777

°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza:

brak danych z GIOŚ

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Kury i kaczki zmieniły adres. Będą pomagać ludziom

Kilkanaście ptaków - 15 kur, 2 koguty i dwie kaczki - przebywających dotąd pod opieką Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu znalazło nowy dom: dawny Pałac Sybilli w Szczodrem, gdzie mieści się Schronisko św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn. Dlaczego zmieniły adres i w jaki sposób mają pomóc ludziom w braniu życia we własne ręce?

Reklama

Kury i kaczki, które przebywały dotąd w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Ślazowej we Wrocławiu (trafiły tam w wyniku różnych interwencji, najczęściej odebrano je właścicielom wraz z innymi skrajnie zaniedbanymi zwierzętami), zamieszkały na terenie należącym do dawnego Pałacu Sybilli, nazywanym kiedyś Śląskim Windsorem.

A dokładniej we własnym kurniku na ogrodzonym siatką wybiegu wśród zieleni. 

Dlaczego kury musiały się przeprowadzić?

Kury i kaczki zmieniły adres, ponieważ w myśl nowych przepisów (chodzi o wytyczne Głównego Lekarza Weterynarii z marca tego roku) jako zwierzęta gospodarskie nie powinny przebywać w placówce powołanej do zajmowania się zwierzętami bezdomnymi, głównie psami i kotami.

- Prawo nie działa wstecz, więc w zasadzie mogłyby zostać u nas, ale pojawił się pomysł na rozwiązanie korzystne i dla ptaków, i dla ludzi - mówi Aleksandra Cukier, dyrektorka Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.

Tak naprawdę chodzi przede wszystkim o ludzi

Stadkiem zaopiekują się teraz mieszkańcy mieszczącego się w dawnym pałacu Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn im. Świętego Brata Alberta.

W przeprowadzce kur i kaczek do Schroniska Dla Bezdomnych chodzi nie tylko o nie, ale przede wszystkim o ludzi, którzy się nimi zaopiekują - o to, by mogli wyjść trochę do świata, uaktywnić się, pamiętać, że trzeba je wypuścić, nakarmić. Każda z tych osób ma za sobą inną, niełatwą historię. Mamy nadzieję, że opieka nad żywymi istotami pomoże im w powrocie do świata zwykłych ludzi, którzy na co dzień mają swoje obowiązki, opiekują się kimś i muszą o kogoś zadbać. W działaniach społecznych miasta nie zawsze musi chodzić o wielkie, wielomilionowe projekty. Ważne są także działania na małą skalę.
Joanna Czerkasow, dyrektorka Biura Wrocław Bez Barier

–  Wychodzenie z kryzysu bezdomności bardzo często zaczyna się od prostych rzeczy, takich jak wypracowanie rytmu dnia i systematyczności, o zaangażowanie, wzięcie na siebie odpowiedzialności za konkretne zadania i poczucie, że jest się potrzebnym. Kury nie rozwiążą życiowych problemów naszych mieszkańców, ale pomogą im odbudowywać codzienne nawyki, relacje i poczucie sprawczości. Opieka nad nimi może być  krokiem w dobrym kierunku – mówi Rafał Peroń, prezes Koła Wrocławskiego Towarzystwa Pomocy imienia Świętego Brata Alberta, które prowadzi w naszym mieście cztery placówki całoroczne, a zimą dodatkowo ogrzewalnię.

W schronisku mieszka w tej chwili 84 mężczyzn. Kurami i kaczkami zajmie się tylko kilku z nich, ale w związane z nimi sprawy zaangażowało się więcej osób: trzeba było ogrodzić teren, przygotować kurnik itd. 

– Kury i kaczki mają już przygotowany, ogrodzony wybieg, półki, na których mogą znosić jajka  – mówi pan Andrzej. –  To dla nas dodatkowe zajęcie i dodatkowa odpowiedzialność, ale to dobrze. Nie można siedzieć i narzekać, że słońce jest okrągłe, a nie kwadratowe. 

Niektórzy z nowych opiekunów pochodzą ze wsi, więc wiedzą, jak się zajmować drobiem, jak go karmić, doglądać.  Błyskawicznie zorientowali się także, który z dwóch kogutów jest szefem, a który znalazł się w tej hierarchii oczko niżej. 

A co robią pozostali mieszkańcy placówki? Niektórzy niewiele, a inni dużo, np. opiekują się chorymi, zajmują się porządkami, zielenią i kompostownikiem. Ale nie tylko.

- W naszym warsztacie arteterapeutycznym mieszkańcy przygotowują przedmioty, które są później wystawiane na licytacje: ozdoby ze szkła i drewna, hotele dla owadów. Niedługo będziemy mieć swoje stoisko na Dniach Wilczyc - mówi Tomasz Frątczak, zastępca kierownika placówki. 

Schronisko św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn w Szczodrem

Schronisko św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn w Szczodrem mieści się przy ul. Trzebnickiej 28. 

Jest jedną z wielu wrocławskich placówek, które pomagają osobom w kryzysie bezdomności.

Jak Wrocław pomaga osobom w kryzysie bezdomności?

We Wrocławiu jest około 1000 osób w kryzysie bezdomności, także tych, które przyjechały tu z innych gmin.

- Oprócz dachu nad głową, jedzenia, leczenia etc., a więc tego,  czego brakuje im tu i teraz, potrzebują również pomocy w powrocie do normalnego życia. W MOPS działa zespół ds. osób w kryzysie bezdomności, który może nie tylko skierować do odpowiedniej placówki i udzielając wsparcia finansowego, ale też poinformować o różnych programach, dzięki którym można wyjść na prostą - mówi Joanna Kot, zastępca dyrektora wrocławskiego MOPS.

Informacje o formach wsparcia dla osób w kryzysie bezdomności oraz adresy placówek można znaleźć na stronie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, w zakładce Formy Pomocy.

Można także skorzystać z całodobowej bezpłatnej infolinii dla osób w kryzysie bezdomności prowadzonej przez Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta Koło Wrocławskie: 0 800 292 137 i uzyskać informacje o formach pomocy na terenie Wrocławia.

Posłuchaj podcastu

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl