wroclaw.pl strona główna Najświeższe wiadomości dla mieszkańców Wrocławia Dla mieszkańca - strona główna

Infolinia 71 777 7777

°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza:

brak danych z GIOŚ

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Będą się ścigać po lodzie
Będą się ścigać po lodzie

Na szwajcarskim torze leży kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Dla wielu koni, to nowe i nieznane warunki wyścigowe

W niedzielę, 15 lutego, w szwajcarskiej stolicy sportów zimowych Sankt Moritz dwa wrocławskie konie będą ścigać się po zamarzniętym jeziorze, w ekskluzywnym White Turf. Na starcie zmierzą się z końską elitą z Europy. – Przed nami nikt tego nie robił. Szanse mamy Dawidowe, ale jedziemy – mówi Jerzy Sawka, dyrektor Partynic.

Reklama

– Jeśli odrzucilibyśmy to zaproszenie, to możliwe, że nigdy nie doczekalibyśmy się na kolejne – dodaje Sawka. – To też doskonała okazja, aby w prawdziwym boju szukać odpowiedzi na pytanie, w którym miejscu jesteśmy z naszymi końmi?

Waleczne i zadziorne

Do startu w Szwajcarii wybrano dwa charakterne wierzchowce. Sang Jang na pięć gonitw ma na koncie trzy zwycięstwa. Mankind ledwo zdążył zadebiutować. W swoim najważniejszym wyścigu zajął czwarte miejsce. Oba konie bardzo się od siebie różnią. Sang Jang to delikatny, drobny wierzchowiec. Mankind  – ogromna umięśniona maszyna. – To koński gladiator – dodaje Jerzy Sawka.

Oba rumaki od jakiegoś czasu przygotowywane są do tego wyzwania. – Nasze konie nigdy nie biegały po śniegu, trenowane są w innym rytmie. Czeka je trudny transport do Szwajcarii. Po raz pierwszy w życiu przejadą ponad 1000 km, a na koniec tej trasy znajdą się w zupełnie innym klimacie – mówi dyrektor.

Dawidowe szanse

Występ wrocławskich koni wszyscy z Partynic porównują ze starciem biblijnego Goliata i Dawida. Zmierzą się z prawdziwymi gwiazdami europejskich torów wyścigowych. Na dodatek nie dla wszystkich startujących w Szwajcarii koni będzie to śnieżny debiut. Wiele z nich ma za sobą podobne starty.  – Kto nie ryzykuje, ten szampana nie zagryza kawiorem – dodaje na koniec Jerzy Sawka. Trzymamy kciuki na wrocławskie koni i ich jeźdźców.

Sang Jang

Urodził się w 2010 r. w Iwnie. Mały źrebak został szybko osierocony. Nic dziwnego, że był krnąbrnym i nieposłusznym źrebakiem. Jak to się stało, ze z takiego konika wyrósł doskonały wyścigowiec? W tej przemianie pomógł Jerzy Sawka pracujący metodami naturalnymi we współpracy z trenerem koni wyścigowych Robertem Świątkiem i jeźdźcem Tomaszem Świątkiem.

Sang Jang zadebiutował na Partynicach jako dwulatek i już w pierwszym występie na torze zwyciężył. W wieku trzech lat potwierdził swoje nieprzeciętne uzdolnienia wyścigowe. Na inaugurację sezonu 2013 wygrał gonitwę płaską na dystansie 1600 m, w następnym starcie zajął w mocnej stawce trzecie miejsce na 2000 m, by wreszcie w dniu rozgrywania Lotto Wielkiej Wrocławskiej łatwo wygrać płotowy debiut. W niedzielę po raz pierwszy będzie się ścigał po śniegu. Pobiegnie w gonitwie płotowej GP des Kantons Graubűnden na dystansie 2700 m. W stawce jest 12 koni, szwajcarska czołówka, dwa bardzo dobre czeskie konie, jeden niemiecki i jeden brytyjski.

Mankind (na przedzie z futerkiem wokół uzdy)

Koń zadebiutował na torze w ubiegłym roku. Ścigał się trzy razy i w swoim najlepszym występie przybiegł czwarty w stawce 13 koni, tracąc niewiele do zwycięskiej Habany, pamiętnej triumfatorki Lotto Wielkiej Wrocławskiej. Mankind zachwyca imponującą budową. To potężny wierzchowiec z imponującą szyją, dający spore nadzieje na przyszłe gonitwy skokowe. W Szwajcarii wystartuje w wyścigu GP Prestige na dystansie 1900 m. W stawce jest 12 koni, kilka dobrych szwajcarskich, a także jeden brytyjski i jeden niemiecki.

fot: Marta Nowakowska\Partynice

Posłuchaj podcastu

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl