wroclaw.pl strona główna Najświeższe wiadomości dla mieszkańców Wrocławia Dla mieszkańca - strona główna

Infolinia 71 777 7777

°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza:

brak danych z GIOŚ

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Psy ratownicze trenowały na gruzowisku na Biskupinie
Psy ratownicze trenowały na gruzowisku na Biskupinie

Na gruzowisku na Biskupinie trenowały psy z grupy ratowniczo-poszukiwawczej OSP Siechnice, fot. th

Strażacy z grupy poszukiwawczo – ratowniczej Ochotniczej Straży Pożarne w Siechnicach trenowali ze swoimi psami w gruzowisku powstałym po rozbiórce budynków na Biskupinie.

Reklama

Wysokie na kilka metrów hałdy gruzu zostały w okolicy ul. Chełmońskiego po barakach wyburzonych w tym tygodniu. – Ten teren przygotowywany jest pod budowę Alei Wielkiej Wyspy. Na sobotę użyczyliśmy go strażakom z OSP Siechnice i ich psom – mówi Krzysztof Świercz z Wrocławskich Inwestycji.

Psy, które szkolą strażacy-ochotnicy, to ich prywatne zwierzęta. Inaczej jest w jednostkach zawodowych, tam psy ratownicze, czy tropiące to własność straży, policji, czy innych służb.

Dora, Chips, Atom, Shima, Harry - czworonożni ratownicy

Jako pierwsza między pozostałości budynków wbiegła Dora, żywiołowa i radosna golden retriverka. W mgnieniu oka trafiła na schowanego za załomem muru strażaka.

Do poszukiwań ludzi w ochotniczych jednostkach nie szkoli się psów wybranych ras. – Przede wszystkim liczą się indywidulane predyspozycje psa. Patrzymy czy lubi ludzi, czy jest chętny do zabawy. Psem ratowniczym może być także kundelek – mówi Maciej Adamski z OSP Siechnice.

Joanna Boksa: - Szkolenie zaczyna się od szczenięcia, od zabaw, kontaktu z ludźmi. Kolejne etapy treningu także mają formę zabawy dla psa, a z czasem stawia się mu coraz trudniejsze zadania.

Przygotowanie psa trwa nawet dwa lata. Potem każdy musi intensywnie trenować (te z Siechnic mają dwa treningi w tygodniu). Co roku zaliczają egzaminy dopuszczające do służby. Na akcje wyjeżdżają dopóki kondycja im na to pozwala.

Górny wiatr

- Psy ratownicze pracują tzw. górnym wiatrem. Nie dostają próbki zapachu, nie idą po tropie. Po prostu muszą wyczuć spod sterty cegieł i betonu, zapach człowieka. Żywego człowieka, bo do poszukiwania ciał psy szkoli się w inny sposób – wyjaśnia Joanna Boksa.

Przeszukiwanie gruzowiska to dla psiego ratownika intensywna praca. Trafiwszy na zapach człowieka, musi on to oznajmić, np. szczekaniem.

Maciej Adamski: - Grupa poszukiwawczo – ratownicza z Siechnic jest jednym z trzech tego typu zespołów na Dolnym Śląsku, ale wiele razy pracowaliśmy z naszymi psami także w innych rejonach Polski.

Posłuchaj podcastu

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl