wroclaw.pl strona główna Komunikacja we Wrocławiu – ceny biletów, rozkłady jazdy, inwestycje Komunikacja - strona główna

Infolinia 71 777 7777

°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza:

brak danych z GIOŚ

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Komunikacja
  3. A co było przedtem? Jubileusz 75-lecia MPK Wrocław
Zniszczone tramwaje LH Standard. Taki był stan taboru przejęty przez ZKmW - poprzednika MPK Fot. archiwum MPK
Zniszczone tramwaje LH Standard. Taki był stan taboru przejęty przez ZKmW - poprzednika MPK

MPK Wrocław świętuje 75-lecie istnienia. To piękny jubileusz, który jednak aż prosi się o zadanie pytania: kto woził Wrocławian między 1945 a 1951 rokiem, skoro nie było wtedy MPK? Odpowiedzią jest niezbyt atrakcyjny skrót: ZKmW. Zapraszamy na krótką lekcję historii poświęconą pierwszym powojennym latom komunikacji miejskiej.

Reklama

Powstanie w 1951 roku Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego mogło być jedną z tych zmian, która nie wstrząsnęła pasażerami. Może nawet nie wszyscy od razu ją zauważyli. Wynikała z filozofii działania komunistycznych władz: niemal wszystko powinno być państwowe i sterowane centralnie. 

Miejscy przewoźnicy we wszystkich miastach w 1951 roku stali się państwowi. Dlatego ZKmW zostało przemianowane na MPK. Czas rozszyfrować skrót ZKmW - to Zakłady Komunikacyjne miasta Wrocławia. 

Już nie Verkehrsbetriebe - jeszcze nie MPK

Zakłady Komunikacyjne miasta Wrocławia powstały niemal natychmiast po przejęciu miasta przez polską administrację w maju 1945 roku. Pod wieloma względami stanowiły kontynuacją Breslauer Verkehrsbetriebe (czyli właśnie wrocławskich zakładów komunikacyjnych). 

Do Wrocławia przybyli tramwajarze z Krakowa, Poznania, Warszawy, a w kolejnych miesiącach ze Lwowa. Pierwszym dyrektorem został Kazimierz Mech, który przed wojną był pracownikiem warszawskich tramwajów. 

Początkowo gros pracowników ZKmW to były osoby wcześniej zatrudnione w Breslauer Verkehrsbetriebe - Niemcy. I to oni w dużym stopniu podnosili z gruzów infrastrukturę. Dziś byśmy powiedzieli, że mieli niezbędne know-how i z tego powodu byli niezastąpieni. 

Jednak nie można mówić o gładkiej polsko-niemieckiej kooperacji. Autochtoni byli personifikacją niemieckiego bestialstwa, jakiego doświadczyli Polacy, więc w załodze często iskrzyło. Mimo to niezwykle szybko uruchomiono zajezdnię - obecną Zajezdnię Ołbin przy ul. Słowiańskiej - oraz tabor. Już 22 sierpnia zaczęła kursować pierwsza linia nr 1 z zajezdni na Biskupin.

Reaktywacja wrocławskich tramwajów 

Tramwaje były w różnym stanie. Niektóre wozy były wykorzystywane jako barykady, inne były relatywnie łatwe do ponownego uruchomienia. Jednak szyby w oknach pojazdów przez dłuższy czas należały do rzadkości. 

Niemniej niemieckie, produkowane w przedwojennym Wrocławiu w fabryce Linke-Hofmann-Werke, tramwaje LH Standard stanowiły trzon komunikacji tramwajowej. Wrocławianie jeździli nimi jeszcze w latach 70. 

ZKmW to jednak nie tylko tramwaje, choć to one stanowiły podstawę komunikacji miejskiej w tamtych czasach. Autobusy były dużo mniej efektywne od obecnych, ale organizowano komunikację autobusową tam, gdzie nie docierały tramwaje. 

Z pierwszych miesiącach w zrujnowanym Wrocławiu kursowały linie A i B na Karłowice i Zalesie. Ludzie osiedlali się w najmniej zniszczonych osiedlach i naturalnym krokiem było to, aby w pierwszej kolejności skomunikować te miejsca, z których musieli docierać do odradzających się zakładów pracy, biur i urzędów. 

Tramwaje i autobusy to sprawa państwowa  

O odbudowie komunikacji miejskiej można pisać elaboraty czy książki, jak nieoceniony dr Tomasz Sielicki, autor m.in. książki "Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki… Historia tramwajów we Wrocławiu" czy "Tramwajem przez Wrocław", z których to garść informacji zaczerpnąłem. 

Powojenny wrocławski przewoźnik uruchamiał kolejne linie, a Wystawa Ziem Odzyskanych w 1948 roku temu sprzyjała. Było to wydarzenie propagandowe, więc władza nie oszczędzała również na tym, aby odwiedzający wystawę mieli jak do niej dojechać.

Wracając do tego, kto woził Wrocławian - do 1951 roku był to przewoźnik komunalny, miejski. Taka była forma własności Zakładów Komunikacyjnych miasta Wrocławia. Zmiana nazwy na Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne była związana z przejęciem firmy przez państwo. Wszyscy miejscy przewoźnicy w polskich miastach zaczęli podlegać Ministerstwu Gospodarki Komunalnej. 

Komunikacja miejska centralnie planowana 

Dziś może to brzmieć dziwacznie, ale o tym, jak do pracy czy szkoły dojedzie mieszkaniec Wrocławia, Poznania czy Łodzi, decydowało ministerstwo w Warszawie. 

Oczywiście nie sam minister zaprzątał sobie głowę połączeniem Psiego Pola z Placem Grunwaldzkim - miał od tego Centralny Zarząd Komunikacji Miejskiej i to tam zapadały kluczowe decyzje. 

Pasażerowie początkowo mogli nie zauważyć, że przewoźnik już nie jest komunalny, tylko państwowy. Ale znaki były. Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą było przemalowywanie tramwajów na czerwono. We wszystkich miastach miały być tego samego koloru. 

Również takie kwestie, jak ceny biletów, zarobki motorniczych, a nawet przydziały na smary czy części zamienne, były planowane centralnie. Dyrektor MPK czy Miejska Rada Narodowa mogły zgłaszać zapotrzebowania - były petentem dla centralnego zarządcy w Warszawie.

Od państwowego przedsiębiorstwa po komunalną spółkę  

Zmiany w sposobie zarządzania komunikacją miejską były tylko drobnym wycinkiem tego, co działo się w kraju. W 1950 roku nastąpił formalny kres samorządności (rzeczywisty nastąpił dużo wcześniej). Po zlikwidowaniu samorządu terytorialnego miastem zarządzała wspomniana Miejska Rada Narodowa, a odpowiednikiem prezydenta miasta był Przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej.

MPK jako państwowe przedsiębiorstwo przetrwało do 1991 roku. Wraz z przywróceniem w Polsce samorządności, przewoźnik powrócił pod skrzydła miasta jako zakład budżetowy. Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością stał się w 1997 roku. Żeby sytuacja była klarowna pod względem formalnym, to MPK Wrocław jest nazwą skróconą, a pełna brzmi: Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością we Wrocławiu.

Biorąc pod uwagę bogatą historię komunikacji miejskiej we Wrocławiu, to w tym roku możemy również świętować 35-lecie powrotu MPK pod skrzydła wrocławskiego samorządu, a za rok 30-lecie MPK jako osoby prawnej - spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Jednak w 2027 roku będzie lepsza okazja to fety: 150-lecie uruchomienia pierwszego tramwaju konnego.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl